Ich występy zapierają dech w piersiach. Reprezentacyjny Zespół Pieśni i Tańca „Zawiercie” funkcjonuje przy Miejskim Ośrodku Kultury „Centrum” i jest naszą dumą. Skutecznie łączy tradycję z niesamowitą energią. To grupa ludzi z pasją, która zaraża miłością do folkloru. Członków zespołu łączy nie tylko taniec i dobra zabawa, ale także przyjaźń. Zwiedzają świat i promują nasze miasto. Kultura ludowa jest ciągle żywa, mamy ją we krwi. Folklor to wspaniały sposób na odkrywanie korzeni. Prężnie działający zespół z nową kierownik robi wszystko, by zaszczepić wśród młodych ludzi miłość i szacunek do polskiej tradycji. W czasie koncertów da się odczuć fantastyczną atmosferę, a reakcja publiczności i zachwyt kolorytem, różnorodnością barw najlepiej świadczą o tym, jak popularna jest ludowość. W tym roku ZPiT chce sporo koncertować. O plany na przyszłość zapytaliśmy kierownik zespołu Monikę Nowosadko.

ZPiT prezentuje bogaty program polskich tańców narodowych. Zachwyca krakowiakiem, polonezem, mazurem, kujawiakiem z oberkiem. Prezentuje tańce i pieśni z regionów: Łowicza, Lublina, Śląska, Rzeszowa, Śląska Cieszyńskiego, Zagłębia, Beskidu Śląskiego, Opoczna oraz Żywca.

Grupa występowała na wielu scenach krajowych i zagranicznych (Włochy, Węgry, Turcja, Grecja, Meksyk, Litwa, Czechy, Słowacja, Tajlandia, Chorwacja, Czarnogóra, Bułgaria). Uczestniczyła w licznych festiwalach, imprezach folklorystycznych, okolicznościowych, charytatywnych i sportowych.

ZPiT „Zawiercie” dwukrotnie doceniła Międzynarodowa Rada Stowarzyszeń Artystycznych, Festiwali i Sztuki Ludowej, która w roku 2005 i 2010 przyznała zespołowi prestiżowy certyfikat CIOFF, który umożliwia reprezentowanie Polski na festiwalach folklorystycznych na całym świecie.

Zespół roztańczył i rozśpiewał na ludową nutę blisko 200 młodych ludzi! Jest godną wizytówką miasta i powiatu, która z każdym rokiem nabiera wciąż pełniejszych barw.

Jesteście wizytówką miasta i powiatu. Łączycie całe pokolenia i działacie od wielu lat. Ile osób udało się Wam wkręcić w folklor?

- Przez 21 lat działalności zespołu przez nasze trzy grupy wiekowe przewinęło się wiele osób i myślę, że ciężko mówić o konkretnych liczbach, jednakże byłyby to prędzej setki aniżeli dziesiątki młodych ludzi.

Skąd czerpiecie inspiracje?

- Jako zespół ludowy, bazujemy głównie na oryginalnym folklorze polskim, oraz czasem również zagranicznym, staramy się opracować tańce i muzykę tak, żeby była przystępna dla publiczności i rozrywkowa, często patrzymy na inne polskie i zagraniczne zespoły, często również na zespoły profesjonalne.

W jaki sposób łączycie ludową nutę z nowoczesnością?

- Staramy się pokazywać prawdziwy polski folklor i przygotowywać go do pokazania publiczności, więc ciężko mówić tu o nowoczesności. Nowoczesność pojawia się jednak podczas promowania zespołu, ponieważ jesteśmy obecni i aktywni w mediach społecznościowych. Mamy fanpage na Facebooku oraz profil na instagramie. Można powiedzieć, że nowoczesność mamy też na naszych próbach, gdzie w ramach rozgrzewki dzięki jednej z naszych tancerek gości u nas Zumba.

Sporo podróżujecie. Który wyjazd wspominacie najlepiej?

- Na każdym z wyjazdów mamy okazję poznać kulturę nie tylko kraju, w którym przebywamy, ale również zespołów uczestniczących z nami w festiwalu. Każda kultura jest inna, co sprawia, że każdy nasz wyjazd jest wyjątkowy i niezapomniany. W marcu byliśmy w Meksyku, gdzie poznaliśmy wiele nowych przyjaciół i ludzi z wielkim sercem kochających taniec. Zostaliśmy ciepło przywitani i już od pierwszego dnia czuliśmy się jak w domu w otoczeniu wielkiej rodziny.

Jakie macie Państwo plany na przyszłość?

- Najbliższa przyszłość to udział w Festiwalu „Integracje” w Poznaniu, na który wyjeżdżamy w sierpniu. A dalsze plany, to przede wszystkim praca polegająca na treningach, aby nieustannie poprawiać nasze umiejętności. Planujemy dużo koncertować tak jak w tym roku. Zaczynamy myśleć również o organizacji festiwalu folklorystycznego, ale przed nami jeszcze długa droga.