Telefon za 240 zł, a w paczce czekała tylko tania waga z internetu

Telefon za 240 zł, a w paczce czekała tylko tania waga z internetu

Zamiast nowego smartfona 53-latka z Zawiercia wyjęła z przesyłki zwykłą wagę. Za paczkę zapłaciła 240 zł, w tym 20 zł za dostawę, a rozczarowanie przyszło dopiero w domu. Sprawa trafiła do Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.

Pod koniec marca kobieta znalazła w internecie ofertę sprzedaży nowego telefonu komórkowego. Zdecydowała się na zakup, wybrała dostawę i płatność przy odbiorze. Na przesyłkę czekała cierpliwie, a gdy dotarła na pocztę, odebrała ją bez otwierania.

Dopiero w domu okazało się, że w środku nie ma smartfona. Zamiast telefonu była tam waga - jak oceniła pokrzywdzona, słabej jakości i warta najwyżej 30 zł. Kobieta nie mogła nawet skontaktować się ze sprzedającym, bo na stronie nie było numeru telefonu do firmy, więc o wszystkim poinformowała policję.

Policjanci przypominają, by kupować wyłącznie na renomowanych portalach i w aplikacjach sprzedażowych, nie robić transakcji poza nimi oraz sprawdzać sprzedającego i opinie o nim. Taki schemat działa właśnie dlatego, że do ostatniej chwili wygląda wiarygodnie, a stratę i rozczarowanie ujawnia dopiero otwarta paczka.

na podstawie: KPP w Zawierciu.