[SIATKÓWKA] Tauron Liga: GKS Katowice – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0. Beniaminek zatrzymał serię gości

[SIATKÓWKA] Tauron Liga: GKS Katowice – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0. Beniaminek zatrzymał serię gości

Pięć ostatnich spotkań tych drużyn wygrała Warta, ale w piątkowe popołudnie ta historia nie pomogła zawiercianom: GKS Katowice pokonał Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:0 na inaugurację Tauron Ligi. Przed pierwszą kolejką katowiczanie zajmowali 11. miejsce w tabeli, goście byli na 10. pozycji, a oba zespoły miały po zero punktów.

Dla kibiców z Zawiercia to wynik tym bardziej dotkliwy, że ostatnie bezpośrednie mecze układały się po myśli Warty. W styczniu 2025 roku zawiercianie wygrali w Katowicach 3:1, a ich seria zwycięstw nad GKS sięgnęła pięciu spotkań. Tym razem przyjechali jako mistrzowie Polski, mierząc się z beniaminkiem, którego celem na sezon jest utrzymanie. Faworyt był więc łatwy do wskazania, lecz gospodarzom wystarczyły trzy sety, by odwrócić obraz tej rywalizacji.

Cztery punkty przewagi Warty nie wystarczyły

Pierwsza partia dała gościom najlepszą okazję, by dobrze wejść w mecz. Warta prowadziła 16:12, ale GKS odrobił stratę i doprowadził do gry na przewagi. Katowiczanie wygrali 26:24. Z perspektywy zawierciańskich kibiców to najbardziej bolesny fragment spotkania: ich drużyna miała w rękach solidną zaliczkę, a mimo to pierwszy set trafił na konto beniaminka.

Ten zwrot nadał spotkaniu inny ciężar. Zamiast otwarcia zgodnego z oczekiwaniami mistrzów Polski był sygnał, że każdy set trzeba będzie gospodarzom wyszarpać. GKS, prowadzony przez Emila Siewiorka, nie musiał długo czekać na potwierdzenie, że może sprawić niespodziankę. Warta zaś po stracie partii, w której prowadziła czterema punktami, stanęła przed zadaniem odrobienia strat w całym meczu.

Trzy sety, trzy rozstrzygnięcia dla gospodarzy

Druga odsłona znów zakończyła się niewielką różnicą. GKS wygrał 25:23 i objął prowadzenie 2:0 w setach. Nie był to więc mecz, w którym każda partia kończyła się dużą przewagą katowiczan. Dla gości miało to jednak niewielkie znaczenie: po dwóch setach byli już o krok od porażki, choć w obu zdobyli co najmniej 23 punkty.

W trzeciej partii zawiercianie również nie zdołali odwrócić losów spotkania. Gospodarze zwyciężyli 25:22 i zamknęli mecz bez straty seta. Wszystkie trzy partie rozstrzygnęły się różnicą dwóch lub trzech punktów, ale za każdym razem lepszy wynik należał do GKS. To właśnie zestawienie rezultatów – 26:24, 25:23 i 25:22 – najlepiej pokazuje, dlaczego końcowe 3:0 może mylić kogoś, kto nie śledził przebiegu meczu.

Piątkowe spotkanie było też debiutem Tomasza Fornala w barwach Warty. Siatkarz przyznał później, że nie takiego wyniku oczekiwał zespół, docenił bardzo dobrą grę katowiczan i ocenił, że porażka może zahartować nową drużynę. Po stronie gospodarzy Jakub Szymański nazwał wygraną nad Zawierciem „krokiem milowym” na drodze do celu postawionego na ten sezon.

Przed rozgrywkami ambicje obu klubów wyglądały inaczej. GKS wrócił do najwyższej klasy i walczy o pozostanie w niej. Warta zapowiadała rywalizację o trofea, w tym mistrzostwo Tauron Ligi i triumf w Lidze Mistrzów. Wynik pierwszej kolejki nie przesądza o dalszej części sezonu, ale od razu zmienia punkt wyjścia: beniaminek rozpoczyna go od zwycięstwa nad mistrzem Polski, a zawiercianie wracają z Katowic bez wygranego seta.

GKS KatowiceStatystykaAluron CMC Warta Zawiercie
3Sety0
26I set24
25II set23
25III set22
11Pozycja10
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły