[SIATKÓWKA] Aluron CMC Warta Zawiercie – Energa Indykpol AZS Olsztyn 3:1. Trzy punkty Warty w Tauron Lidze

[SIATKÓWKA] Aluron CMC Warta Zawiercie – Energa Indykpol AZS Olsztyn 3:1. Trzy punkty Warty w Tauron Lidze

Trzy punkty dla zespołu z dziesiątego miejsca w starciu z drugą drużyną tabeli – taki rezultat daje zawiercianom impuls do poprawy ligowej pozycji. Aluron CMC Warta Zawiercie wygrała u siebie z Energą Indykpolem AZS Olsztyn 3:1, choć środowe spotkanie Tauron Ligi rozpoczęła od przegranego seta.

Przed meczem obie drużyny figurowały w zestawieniu z zerowym dorobkiem punktowym, ale dzieliło je osiem miejsc. Na parkiecie ta różnica nie przełożyła się na przewagę olsztynian w całym spotkaniu. To gospodarze zabrali pełną pulę, a goście po udanym otwarciu nie wygrali już żadnej partii. Dla kibiców z Zawiercia najważniejsze było więc nie samo porównanie lokat, lecz odpowiedź ich zespołu na niekorzystny początek.

Stawka dla Warty sięga zresztą znacznie dalej niż pojedynczy ligowy wieczór. Jeszcze 15 października klub, z Michałem Winiarskim pozostającym na stanowisku trenera, zapowiadał obronę mistrzostwa Polski, walkę o krajowe trofea oraz sukcesy w Lidze Mistrzów i Klubowych Mistrzostwach Świata. Przy takich ambicjach domowe zwycięstwa są potrzebne nie tylko do budowania dorobku, ale też pewności przed kolejnymi wyzwaniami.

Od 23:25 do odpowiedzi w drugim secie

Mecz rozegrany w środę, 4 listopada, o godzinie 16.30 nie przyniósł gospodarzom wymarzonego otwarcia. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 23:25. Dwa punkty różnicy wystarczyły, by to olsztynianie objęli prowadzenie 1:0 i postawili Wartę przed koniecznością odrabiania strat. Zawierciańscy kibice musieli zatem uzbroić się w cierpliwość – droga do pełnej puli od razu zrobiła się dłuższa.

Odpowiedź przyszła w drugim secie. Aluron wygrał go 25:20, doprowadzając do remisu 1:1. Tym razem różnica była wyraźniejsza niż w premierowej odsłonie, a przede wszystkim zmienił się zwycięzca partii. Gospodarze nie pozwolili, by nieudany start ustawił całe spotkanie pod dyktando AZS.

Po dwóch setach wszystko pozostawało otwarte, ale Warta miała już za sobą pierwszą skuteczną reakcję na stratę. Z perspektywy miejscowych trybun był to moment, w którym można było odetchnąć: zamiast konieczności ratowania meczu ze stanu 0:2 był remis i szansa na objęcie prowadzenia w następnej partii.

Codziennie nowe informacje z Zawiercia publikujemy na zawiercieonline.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na zawiercieonline.pl/wydarzenie.

Najwyższa przewaga i niepokój o Hadravę

Trzecia odsłona przyniosła najbardziej jednoznaczny wynik tego wieczoru. Zawiercianie zwyciężyli 25:16, a dziewięciopunktowa różnica była największą w całym meczu. Po przegranym otwarciu mieli już na koncie dwa kolejne wygrane sety i prowadzili 2:1. Do zakończenia spotkania potrzebowali jeszcze jednej partii.

Początek czwartego seta przyniósł jednak wydarzenie znacznie poważniejsze niż kolejny punkt. Przy stanie 1:2 Jan Hadrava doznał urazu podczas zagrywki i musiał opuścić boisko. Sytuacja wyglądała groźnie. Nie padła diagnoza, dlatego trudno było mówić o czymkolwiek więcej niż niepokoju o zdrowie zawodnika.

Sportowe rozstrzygnięcie należało do gospodarzy. Warta wygrała czwartą partię 25:20, powtarzając rezultat z drugiego seta, i zakończyła spotkanie wynikiem 3:1. Od stanu 0:1 zawiercianie przeszli więc do trzech wygranych odsłon z rzędu. To właśnie ta reakcja, a nie bezbłędny występ od pierwszej piłki, dała im komplet punktów.

MVP spotkania został Jakub Popiwczak. Po meczu nie lukrował jednak obrazu gry: przyznał, że momentami szła ona „jak krew z nosa”, jednocześnie ciesząc się z trzech punktów. Jakub Kochanowski również zostawił zespołowi zadanie na przyszłość – liczył na szybsze osiąganie wysokiego poziomu w kolejnych występach.

W pomeczowych wypowiedziach nie zabrakło też wsparcia dla Hadravy. Paweł Halaba podkreślał, jak wiele zawodnik znaczy dla drużyny, i zapewniał, że zespół będzie dla niego walczył. Obok radości z wyniku pozostała więc troska o kolegę.

Dla zawiercian to również podtrzymanie korzystnego bilansu bezpośrednich spotkań. Przed środowym meczem wygrali pięć poprzednich starć z olsztynianami, w tym domowe spotkanie PlusLigi 28 lutego 2026 roku – także 3:1. Teraz znów znaleźli sposób na tego przeciwnika. W ligowym rozrachunku dopisali trzy punkty, a na własnym parkiecie pokazali, że przegrany pierwszy set nie musi oznaczać straconego wieczoru.

Aluron CMC Warta ZawiercieStatystykaEnerga Indykpol AZS Olsztyn
3Sety1
23I set25
25II set20
25III set16
25IV set20
10Pozycja2
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły