10-latek wpadł do otwartej studzienki w Zawierciu - sekundy od większej tragedii

1 min czytania
10-latek wpadł do otwartej studzienki w Zawierciu - sekundy od większej tragedii

FOT. Policja Zawiercie

Na nieużytkach przy ulicy Nowej w Zawierciu 10-letni chłopiec wpadł do niezabezpieczonej studzienki melioracyjnej. Na miejsce ruszyli policjanci i strażacy, którzy wydostali dziecko i przekazali je ratownikom medycznym. Chłopiec trafił do szpitala z obrażeniami niezagrażającymi życiu.

Do groźnego zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 15:00 na otwartym terenie przy ulicy Nowej w Zawierciu. Jak ustalili policjanci, 10-latek bawił się tam z kolegą na tzw. dzikich łąkach, gdy nagle wpadł do studzienki melioracyjnej. Otwór nie był zabezpieczony betonowym włazem.

Zawierciańscy policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali przy studzience matkę chłopca. Wewnątrz znajdował się przytomny 10-latek. Chwilę później strażacy użyli sprzętu i wyciągnęli dziecko z wnętrza studzienki. Następnie chłopiec został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.

Na szczęście obrażenia nie zagrażały jego życiu, ale dziecko i tak przewieziono do szpitala. Policja ustaliła też, że w pobliżu znajdowały się jeszcze cztery podobne miejsca, z czego trzy były zamknięte. Informację o zdarzeniu matka chłopca przekazała służbom natychmiast po wypadku. Kobieta była trzeźwa.

Teraz policjanci z Zawiercia wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia. Taki otwarty, niezabezpieczony otwór w ziemi pokazuje, jak niewiele brakowało do dramatu. Wystarczyła chwila nieuwagi i zwykła zabawa zamieniła się w akcję ratunkową.

na podstawie: Policja Zawiercie.

Autor: krystian