Książki, historia i rozmowy przy mikrofonie. Zawiercie dostało literacki początek

Książki, historia i rozmowy przy mikrofonie. Zawiercie dostało literacki początek

FOT. UM Zawiercie

W Pałacyku Szymańskiego zebrało się tego dnia grono osób, dla których książka wciąż znaczy więcej niż szybka lektura na chwilę. I Festiwal Literacki połączył opowieści o literaturze z miejscową historią, a program nie zostawił miejsca na pustą formę. Były wystąpienia w ramach „Otwartego Mikrofonu”, prelekcje Izabeli Gumuli, spotkania z Niną Barłożek i Krzysztofem Kusiem, a do tego warsztaty w plenerze oraz kiermasz książek.

To był debiut, ale już z wyraźnym sygnałem, że takie wydarzenie ma szansę zakorzenić się w Zawierciu na dłużej. Organizatorzy postawili nie tylko na rozmowę o literaturze, lecz także na lokalną pamięć, która w podobnych inicjatywach często przyciąga równie mocno jak same nowości wydawnicze.

Właśnie ten układ nadał festiwalowi wyraźny charakter – obok autorów i czytelników pojawiła się też historia opowiadana przez Izabelę Gumulę, a całość domknęły aktywności, które pozwoliły uczestnikom wyjść poza samą salę spotkań. Zawiercie dostało więc wydarzenie, które łączy czytanie, rozmowę i kontakt z książką w bardziej bezpośredniej formie. Właśnie w takich miejscach najłatwiej sprawdzić, czy festiwal ma być jednorazowym akcentem, czy początkiem stałego punktu w kalendarzu kulturalnym miasta.

na podstawie: Urząd Miejski Zawiercie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zawiercie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.