Po kolizji uciekł, a po służbie dogonił go dzielnicowy z Łaz

Po kolizji uciekł, a po służbie dogonił go dzielnicowy z Łaz

FOT. KPP w Zawierciu

W Łazach skoda po zderzeniu z oplem odjechała z miejsca kolizji, ale kierowca nie zdążył zniknąć. Pościg podjął dzielnicowy komisariatu w Łazach, który był wtedy poza służbą i na ulicy Grunwaldzkiej zajechał drogę uciekającemu mężczyźnie. W aucie podróżowały jeszcze trzy osoby, w tym dwoje dzieci.

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór w rejonie skrzyżowania ulic Konstytucji 3-go Maja i Narutowicza. Kierujący skodą nie ustąpił pierwszeństwa oplem, doprowadził do zderzenia, a potem odjechał. Całą sytuację widział sierżant sztabowy Piotr Głąbik z Komisariatu Policji w Łazach. Choć był poza służbą, nie przeszedł obok tego obojętnie. Natychmiast ruszył za uciekającym kierowcą i zatrzymał go w rejonie ulicy Grunwaldzkiej.

Na miejscu pojawiła się także kierująca oplem oraz pasażer tego pojazdu. O całym zdarzeniu powiadomiono policjantów z zawierciańskiej drogówki, którzy czekali już na miejscu wraz z uczestnikami kolizji.

We wtorek na ręce Komendanta Komisariatu Policji w Łazach trafiły podziękowania od mieszkanki Łaz. Kobieta doceniła reakcję policjanta i nie kryła wdzięczności za jego postawę.

będący poza godzinami służby policjant „widząc całą zaistniałą sytuację natychmiast zareagował i wykazując się niezwykłym refleksem i profesjonalizmem podjął pościg za uciekającym pojazdem, narażając własne bezpieczeństwo dla dobra innych”.

Taka reakcja pokazuje, że policyjna służba nie kończy się po wyjściu z komendy. W jubileuszowym roku dzielnicowych ten przypadek szczególnie mocno przypomina, jak wiele znaczy szybka decyzja jednego funkcjonariusza. To właśnie w takich chwilach widać, że zwykła kolizja może w sekundę zamienić się w sprawę, która wymaga natychmiastowej reakcji i chłodnej głowy.

na podstawie: KPP w Zawierciu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP w Zawierciu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.